Dawno, dawno temu...
...czyli ok. pół roku temu przy okazji wspólnego scrapowania z Justyną wykonałam od podstaw szkatułkę. Skorzystałam z kursu Alexandry. Na początek wybrałam wymiary wymiary 10x20cm i 12cm wysokości i pod nożyk poszła tektura introligatorska, papier eko, wiele metrów taśmy klejącej... szkoda, że nie mam żadnych zdjęć z tzw "w trakcie", eh... byście zobaczyli ile z tym pracy ;) Pierwsza baza szkatułki nie była zbyt udana więc wykonałam drugą, ale pierwszej nie wyrzuciłam, Syn mi nie pozwolił, więc okleiłam błękitnym scrapowym papierem i wręczyłam Jemu. Ale był szczęśliwy, ma swoje pudełko na skarby ;)
Wykonałam więc drugą bazę :) Później była najprzyjemniejsza część czyli oklejanie papierem, montowanie zameczków, tuszowanie, nakładanie pasty, robienie kwiatuszków i przyklejanie wszystkich elementów. Kwiatuszki, listki i serwetka oczywiście z wykrojników Craft Passion, a elementy metalowe (zamknięcie, rączka, zawiasy, listki) ze sklepu Retro Kraft Shop :)
Ponieważ napracowałam się nad szkatułką i byłam (tzn nadal jestem) bardzo zadowolona z efektu chciałam aby trafiła w ręce wyjątkowej osoby, mojej Mamy. Okazja była kilka dni temu, wręczyłam szkatułkę Mamie na imieniny, idealnie pasuje do wystroju sypialni.
Dziękuję, jeśli dotarliście do końca, bo rozpisałam się, a i zdjęć sporo :)
Szkatułkę zgłaszam na wyzwanie:
Szkatułkę zgłaszam na wyzwanie:
Pozdrawiam
Monika
